piątek, 28 czerwca 2013

Wielka klapa zamiast wielkiego błękitu, czyli dlaczego Essie Naughty Nautical tak bardzo mnie rozczarował

Post mi się za wcześnie opublikował :(
Każdy kto widział materiały promocyjne wiedział jak ma wyglądać ten lakier - intensywny morsko-turkusowy. Jak zwykle reklama kłamie. Lakier jest nieco przygaszonym morskim. Jest ładny, nie powiem, ale nastawiłam się na coś innego i dlatego czuję się mocno zawiedziona.
Jeśli chodzi o inne parametry lakieru, to nie mam mu nic do zarzucenia. Ma średnio-gęsta konsystencję, wąski pędzelek i niezłą pigmentację (2 grube warstwy). I wysycha dość szybko bez wspomagaczy (kciuk)
Także trwałość jest godna podziwu. Dziś mija 4 dzień noszenia go, nadal wygląda idealnie i zmyję go tylko dlatego, że mam masę innych lakierów do przetestowania.Na stopach wygląda nieładnie, ale może tylko moich stopach. Zmywa się dobrze, chociaż nieco podbarwia skórę podczas zmywania. Płytki paznokcia zabezpieczonej bazą (Nai Tek) nie przebarwił.
Wszystko ładnie, tylko ja chcę ten kolor:

zdjęcie pochodzi z FP Essie

Paryski szyk z Hean City Fashion 157

Właśnie przygotowuję się do sobotniego egzaminu i opisuję cechy charakterystyczne paryskiego stylu. Wszystkiego wymieniać nie będę, skupię się na jednym - czerwonym lakierze do paznokci.
Nie mam wielu lakierów w tym kolorze, ale gdybym miała wybierać ulubioną czerwień czerwca, była by nią na pewno ta od Hean z numerem 157.
Mocna czerwień z różowymi drobinkami, które chowają się na zdjęciach. Piękna! Nie wiem czy to zasługa odcienia czy może różowych drobinek (tak, jestem sroką). Pigmentacja bardzo dobra - wystarczą dwie grubsze warstwy.
Wytrzymał 4 dni bez odprysków i z niewielkimi wytarciami, na stopach króluje 1,5 tygodnia :)
Zmywa się bezproblemowo i nie przebarwia ani paznokci ani skórek.
Dopiero na tym zdjęciu widać, że lakier ma różowy schimmer.
To moja ulubiona czerwień z całej szóstki od Hean.
A co wy o nim myślicie?

środa, 26 czerwca 2013

Czas nadrobić zaległości, czyli Essie Bond with Whomever

Jak zwykle po burzy nie mam internetu, więc dziś muszę nadrobić 2 dni. Może się uda.
Tego fioletowego Essiaczka z kolekcji Medison Ave-Hue 2013 kupiłam ponad 2 miesiące temu i zdążyłam użyć przynajmniej kilka razy, zarówno solo jak i do zdobień.
Czas więc powiedzieć co o nim myślę.
Już sam fakt, że jest to fiolet stawia go nieco wyżej od np. czerwieni. Czerwień jest dla mnie trudnym kolorem i nie każdy odcień mi pasuje. Za to fiolet pasuje mi idealnie i nie ma chyba odcienia, który by mi się nie podobał. A Bond with Whomever swoim kolorem przypomina mi jasny bez. Kolor może bardziej wiosenny niż letni, ale na pewno pięknie podkreśli letnią opaleniznę.
Mój lakier jest wersją profesjonalną, czyli z wąskim pędzelkiem i mam wrażenie że jest nieco ciemniejszy niż lakiery z szerokim pędzelkiem - dla porównania kolor wersji amatorskiej <KLIK>
Nieźle wygląda już przy dwóch warstwach, ale aby nie było widać prześwitów na końcówkach nałożyłam trzecią warstwę i Seche Vite.
Jedynym minusem jest trwałość, u mnie wytrzymuje maksymalnie 2 dni, po czym zaczyna odpadać od końcówek. Na stopach jest dużo lepiej, ale pewnie dlatego, że stopami nic nie robię :P
I jeszcze jedno pytanie do was, bo jedna taka zarzuciła mi, że mam za małe zdjęcia :)
Wolicie takie duże, czy nieco mniejsze, takie jak do tej pory robiłam?



poniedziałek, 24 czerwca 2013

Porównanie malinowych lakierów

Szybkie porównanie lakierów w kolorze morelowo-różowym czy jakoś tak.
Nałożyłam 3 warstwy każdego lakieru.
Kiko 360 i Essie Cute as Button są prawie identyczne, czyli lekko rozbielona malina, Essie jest nieco bardziej pomarańczowy.
China Glaze jest jak dla mnie starym różem, Come Here! różowawym koralem, Sunday Funday koralowym różem.
A ja dziś odkryłam, że do folii transferowej wcale nie jest potrzebny specjalny klej :)

sobota, 22 czerwca 2013

Asfalt to czy nie ? Czyli ostatni piasek w mojej kolekcji - Orly FX Black Pixel

Mokry asfalt, to zobaczyłam gdy nałożyłam go po raz pierwszy. Intensywnie czarny i błyszczący. Chropowatości nabiera dopiero z czasem, ale nie jest to tynk w stylu China Glaze a bardziej nierówna powierzchnia jak u Kiko.
Schnie nieco wolniej od wcześniej znanych mi piasków, ale wystarcza za to dwie warstwy, aby nie było widać prześwitów. Czyli coś za coś. Pędzelek dość długi i średniej długości plus bardzo wygodna gumowa nakrętka sprawia, że jest to lakier bardzo uniwersalny i nawet niewprawione w malowaniu osoby sprawnie nałożą lakier, bez umazania się nim po pachy. To właśnie te gumowe nakrętki tak mnie uwiodły w lakierach Orly.
 Trwałość dobra w kierunku bardzo dobrej, czyli 3 i pół dnia. Ale chyba wszystkie piaskowce tak mają.
Zmywa się bez problemu, prawie jak zwykły lakier. Prawie, bo trzeba nieco mocniej zwilżyć płatek. Ale nie trzeba sięgać po folię. Nie przebarwia paznokci i skóry.
Jedno wiem, osoby które nie lubią piasków zachwycą się w nim po zobaczeniu tego zdjęcia. Pomalowałam dwa paznokcie lakierem nawierzchnim a dokładnie dwiema warstwami bo pierwsza została wessana. Rozgwieżdżone niebo nocą albo wór brokatu wsypany do wiadra ze smołą. Dla mnie ta wersja wygrywa, bo takiego lakieru kiedyś szukałam.
I jak wam się podoba? I która wersja: gładki i błyszczący z lakierem nawierzchnim czy w wersji teksturowej?

piątek, 21 czerwca 2013

Bo róż jest nie tylko dla małych dziewczynek - Essie The Girls are Out

Intensywna fuksja plus srebrne błyskotki to ulubione zestawienie mojej trzyletniej córci. Ale kto powiedział że starsze dziewczynki nie lubią różu i świecidełek?
Za pastelowym różem nie przepadam, ale intensywny, fuksjowy róż to jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Szczególnie latem. I nawet na krótkich paznokciach.
Mam wersję profesjonalną, która charakteryzuje się cieńszym pędzelkiem i rzadszą konsystencją niż wersje amatorskie. I jak pisałam wcześniej taki pędzelek dużo lepiej sprawdza się przy krótkich paznokciach. Do pełnego pokrycia płytki wystarczą dwie warstwy, które potraktowałam jeszcze Poshe - zaczynam go lubić :>
Solo królował na paznokciach 2 dni, trzeciego dnia miałam niewielki odprysk na serdecznym palcu i deficyt zmywacza, więc potraktowałam go piórkami od Golden Rose. Fioletowo-różowy pasuje tu idealnie. Turkusowo-brzoskwiniowy nieco mniej.
Sam lakier zmywa się bardzo dobrze i bez przebarwiania paznokci czy skórek. Za to piórka zmywają się koszmarnie, większą część lakieru po prostu zdrapałam.
Jutro zapraszam na czarny piasek od Orly i kolejny kolor z kolekcji Naughty Nautical. A ja idę pod prysznic, trzeci raz tego dnia :(

czwartek, 20 czerwca 2013

Będzie słodko dzięki Essie Cute as a Button

Słodziutki, cukierkowy róż upolowała dla mnie Sauria podczas promocji w Hebe.
Słodki, cukierkowy róż chodził za mną od dłuższego czasu, ale tylko w wersji amatorskiej. I jak to zwykle bywa ciągle były miałam inne ważniejsze kolory do kupienia. Ale Marta pomogła (buziaczek raz jeszcze) i kupiła co trzeba, czyli Guziczka (tak go pieszczotliwe nazywam) i Tart Deco.
O konsystencji i pyndzlu pisać nie będę, bo są takie jak zwykle. Co do pigmentacji, też nie ma zaskoczenia, czyli dwie warstwy wystarczą, aby uzyskać efekt jak na zdjęciu. Jego mocną stroną jest trwałość, za pierwszym razem wytrzymał 4 dni, drugim nieco mniej, ale tylko dlatego, że potraktowałam go piórkami od Golden Rose. Niestety zestawienie kolorystyczne nie było udane, więc go nie opublikuję.

 W sztucznym świetle robi się bardziej neonowy i na tym zdjęciu mocno przypomina mi truskawkowe KIKO <KLIK>.
Bardzo go lubię, szczególnie na stopach. I tu spisuje się znakomicie, wytrzymuje co najmniej tydzień.
Paznokci na stopach nie przebarwia, na dłoniach użyłam bazy.

Zauważyłam ostatnio, że od trzech miesięcy na stopach mam tylko paznokcie w najróżniejszych odcieniach różu lub czerwieni, podczas gdy na paznokciach u dłoni królują zielenie lub turkusy i znajoma zwróciła mi uwagę, że to nieładnie wygląda. Przyznaję się, nie zwróciłam na to uwagi, czy są jakieś reguły, czy panuje zupełna dowolność?
Czy nosicie ten sam lakier na paznokciach u stóp i dłoni czy staracie się aby przynajmniej były w podobnej gamie kolorystycznej?

środa, 19 czerwca 2013

ODKRYCIA MIESIĄCA - pielęgnacja włosów

Tym postem rozpoczynam serię kosmetycznych odkryć. W maju odkryłam trzy ciekawe a przede wszystkim nieźle działające mazidła firmy Balea i Alverde.
 
Alverde Regenerująca maska do włosów Winogron i Avocado
Cena: 19 zł (sklep internetowy, nie podam nazwy, bo nie chcę robić reklamy)
Opis zaczerpnięty ze strony tego sklepu: maska regenerująca z ekstraktem z winogron i avocado zapewnia odżywienie, regenerację i nawilżenie włosom kruchym i zniszczonym. Kompleks substancji czynnych takich jak witamina E, witamina C i prowitamina B, sprawia, że włosy stają się mniej łamliwe i nie rozdwajają się. Wosk z jagód oraz olej słonecznikowy nadają włosom sprężystość i blask. Stosować na świeżo umyte, rozczesane, wilgotne włosy, delikatnie wmasować i pozostawić na 3 minuty. Następnie dokładnie spłukać, aby uzyskać najlepszy efekt stosować 2-3 razy w tygodniu. Produkt przebadany dermatologicznie, bez konserwantów, silikonów, olejów mineralnych, emulgatorów PEG, oparty na roślinnych składnikach z kontrolowanych upraw, nie zawiera silikonu. 
Pojemność: 100 ml
Szybka analiza składu: o dobroczynnych właściwościach oleju sojowego każdy wie. Tu mamy go zaraz na drugim miejscu. Jest typowym olejowym emolientem, który nawilży włosy, ale także reguluje wydzielanie sebum. Dlatego u mnie kosmetyki z olejem sojowym spisują się bardzo dobrze - tłusta skóra głowy. Ale uwaga, olej sojowy może uczulać! Dalej kolejny emolient, tym razem tłusty, alkohol, który może podrażniać i wysuszyć skórę głowy i gliceryna. Dalej naturalny antystatyk (stearamidopropyl dimethylamine), który wygładzi włosy bez obciążania ich i znowu wszelakie dobra: olej z avocado, wosk z sumaka lakierodajnego (wygładza powierzchnię włosów), wyciąg z winogron (naturalny antyoksydant), panthenol, uwodornione proteiny roślinne, itp.
Opinia:  hasło reklamowe tej maski powinno brzmieć: "2 razy w tygodniu po 30 minut i możesz cieszyć się gładkimi i lśniącymi włosami". Niesamowicie wygładza i nabłyszcza włosy, ale niestety rozprostowuje fale. Tą gładkość było wręcz czuć w dotyku. Ale u nasady włosy były uniesione. Czyli gładkie włosy bez efektu przylizania :) Jej wadą jest kiepska wydajność, tubka starczyła mi dokładnie na 6 zabiegów. Ale może to dlatego, że maska jest bardzo gęsta i trudno rozprowadza się na włosach, więc nakładałam jej sporo za jednym zamachem. Maska wymaga czasu, tak ok. 30 minut. Za pierwszym razem zostawiłam ją na włosach na ok. 15 minut i to było za mało. Jakiś efekt był, ale nie było to nic spektakularnego.
Efekt gładkości utrzymuje się nawet po myciu, więc nie jest to tylko wizualna poprawa stanu włosów. Polecam każdej osobie o delikatnych włosach i przetłuszczającej się skórze głowy.
skład
Alverde masło do włosów z avocado i masłem shea
Cena: 19 zł (allegro)
Pojemność: 200 ml
Skład (zaczerpnięty z wizażu): Aqua, Glycine Soja Oil, Alcohol, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Ricinus Communis Seed Oil, Glyceryl Stearate Citrate, Butyrospermum Parkii Butter, Caprylic/ Capric Triglyceride, Persea Gratissima Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Theobroma Cacao Seed Butter, Vitis Vinifera Fruit Extract, Xanthan Gum, Hydrolyzed Corn Protein, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Soy Protein, Leuconostoc/ Radish roqt Ferment Filtrate, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Helianthus Annuus Seed Oil, Parfum, Limonene, Linalool, Geraniol, Benzyl Salicylate, Citronellol, Citral
Szybka analiza składu: składowo bardzo podobna do maski z avocado i winogronem, dodatkowo wzbogacona jeszcze o masło shea i masło kakaowe. Jeśli twoje włosy lubią olej sojowy i masła, wypróbuj ją koniecznie.
Moja opinia:  jeszcze bardziej gęsta i kremowa konsystencja nie sprzyja wydajności, szczególnie że masła używałam na minimalnie wilgotnych włosach. I to jest jego jedyna wada. Używałam go na dwa sposoby - na noc na wilgotne włosy a potem rano myłam włosy lub jako kompres na końcówki (ok. godziny na wilgotne, umyte włosy a potem spłukiwałam). Obie opcje się sprawdzają, chociaż gdy nałożymy ją na umyte włosy za blisko skóry głowy może przeciążyć włosy. Niesamowicie pachnie, ale czym, nie wiem. Może świeżym awokado? Włosy po nie j są tak błyszczące i śliskie, że wyglądają jak świeżo malowane. Jeżeli miałabym wybierać między masłem a maską, wybiorę masło. Ale tylko dlatego, że w ciągu dnia nie mam tyle wolnego czasu, by siedzieć z maską na włosach. Łatwiej mi zadbać o włosy w nocy. A rezultat jest identyczny.
Balea Regenerująca odżywka do włosów, zwana przeze mnie maską :)
Cena: 12 zł (allegro)
Pojemność: 200 ml
Opis: po użyciu szamponu przyszła kolej na odżywkę? Zastosuj profesjonalną serię Balea, która zapewnia zdrowe i mocne włosy od nasady po same końcówki. Odżywka skutecznie regeneruje uszkodzone, rozdwojone włosy.  Silny kompleks nawilżający z olejkiem arganowym, białkiem pszenicy, panthenolem i gliceryną stymuluje korzenie włosów i wzmacnia ich włókna. Dodatkowo zapobiega wypadaniu włosów
Skład: Aqua, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Isopropyl Palmitate, Behentrimonium Chloride, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, Panthenol, Isopropyl Alcohol, Sodium Benzoate, Hydrolyzed Wheat Protein, Potassium Sorbate, Citric Acid.
Krótka analiza składu: skład bardzo prosty, dwa emolienty i substancja ułatwiająca spłukiwanie preparatu i jednocześnie antystatyk i dopiero obiecany olej arganowy. Według mnie oleju arganowego jest zaledwie kilka %. Na pewno nie więcej. Ale mimo dość przeciętnego składu moje włosy bardzo ją polubiły.
Moja opinia: na pewno warto ją wypróbować, bo nie kosztuje wiele a przy tym jest dość wydajna. Nie należy jednak używać jej codziennie (obciąża) a co 2-3 dni (przy codziennym myciu włosów). Nakłada się ją jak typową odżywkę do włosów, czyli  po umyciu włosów pozostawia na włosach na kilka minut a potem spłukuje. Jest średnio-gęsta i łatwo rozprowadza się na włosach. Wygłasza i ułatwia rozczesywanie nawet najbardziej opornych kołtunków i ładnie nabłyszcza włosy, chociaż sama nie wiem dlaczego. Może obiecanego oleju arganowego jest więcej niż mi się wydaje a może już te kilka % wystarcza moim kłaczkom? Może kiedyś w wolnej chwili ukręcę kilka mazideł do włosów z olejkiem arganowym i posprawdzam. Na razie kupiłam kolejne opakowania odżywki.
Na ty zdjęciu najlepiej widać różnicę w konsystencji kosmetyków,  lewej: maska, masło i odżywka Balea.
Znacie te kosmetyki czy są dla was zupełną nowością?

wtorek, 18 czerwca 2013

Co to jest: małe i jadowicie zielone?

Moje króciutkie paznokcie pomalowane Essie The More the Merrier :)


Chwilowo czuję się zaspokojona w kwestii zielonych lakierów. A nawet nie podejrzewałam, że ta Shrekowa zieleń tak przypadnie mi do gustu. Byłam pewna, że z całej kolekcji Naughty Nautical to turkus będzie moim ulubieńcem.A tymczasem Naughty Nautical bardzo mnie rozczarował. Ale o tym niebawem.


Teraz już rozumiem, dlaczego niektórzy wolą Essie z wąskimi pędzelkami. Przy krótkich paznokciach używa się go znacznie wygodniej niż szerokich i dużych pędzli od wersji amatorskich (?). Tyle, że ja krótkie paznokcie mam raz na pół roku. Gdybym nie musiała, teraz też bym ich nie ścinała.


Pigmentacja dobra, klasyczny dwuwarstwowiec (plus warstwa Poshe, które ostatnio intensywnie testuję). Sam z siebie wysycha dość szybko, kciuki nie pomalowałam Poshe i po niecałej godzinie spokojnie mogłam zmyć naczynia. Już widzę, że trwałość będzie niezła, bo wytrzymał 2 dni bez najmniejszych wytarć i odprysków. A przy okazji zauważyłam, że na króciutkich pazurkach wytarcia na końcówkach pojawiają się znacznie później niż gdy mam długie szpony.


 I pochwalę się jeszcze pozostałymi zakupami.


Kolekcja Naughty Nautical w całej okazałości a właściwie 4 z całej szóstki, pozostałe wydały mi się za pastelowe i średnio ciekawe.


I jeszcze płytki do stempli Cheeky. I zbliżenia na co ciekawsze wzorki. Szkoda tylko, że są tak porysowane.


Wiem, że kolor jest bardzo kontrowersyjny i nie dla każdego, ale mi bardzo się podoba. I zaraz pomaluje nim paznokcie u nóg. A co!
EDIT: na paznokciach mam wzorek z płytek Cheeky.

Co robię, gdy nie ma mnie w necie, czyli znowu chwalę się zdjęciami

Niebawem egzamin a tym samym koniec zajęć w Akademii Makijażu.
W ferworze przygotować do egzaminu i nawale codziennych obowiązków zapomniałam pochwalić się sesją Beauty i Glamour.
Najpierw sesja Glamour: mocne, czarno-fioletowe oko i jagodowe usta.
Fotograf: Caroline Anielewska & Irek Kamieniak
Modelka: Aurelia Dominika Falcon
Mua & Hair: ja
Stylizacja: ja & Aurelia Dominika Falcon
Studio: Akademia Makijażu Mokotowska

W wersji Beauty chciałam jedynie podkreślić dziewczęcą urodę modelki.
Fotograf: Caroline Anielewska & Irek Kamieniak
Modelka: Aurelia Dominika Falcon
Mua & Hair: ja
Stylizacja: ja & Aurelia Dominika Falcon
Studio: Akademia Makijażu Mokotowska

niedziela, 16 czerwca 2013

Strażacka czerwień od Hean

Intensywna pomarańczowa czerwień widoczna z drugiego końca autobusu. Piękna, błyszcząca, kremowa i niesamowicie kobieca. Mowa o lakierze numer 159 z kolekcji City Fashion firmy Hean.
Lakier można kupić w internetowym sklepie Hean w cenie 7,99 zł.
Niesamowita pigmentacja - na paznokciach mam tylko jedna grubszą warstwę lakieru i jak widać prześwitów nie ma. Konsystencja i pędzelek identyczny jak pozostałe lakiery, które dostałam do testów.
Trwałość na tyle dobra (3i 1/2 dnia) że lakier zmyłam bo chciałam (szybko się nudzę) a nie dlatego, że musiałam. Lekko barwi skórki przy zmywaniu, więc po zmyciu trzeba je dodatkowo przetrzeć czystym płatkiem. Paznokci na szczęście nie przebarwia.
I bonus w postaci zdobienia, testowała nowy pędzelek i zmalowałam coś takiego. Wyszło nierówno i na dodatek Poshe nieco rozmazało mi czarny lakier. Ale i tak nie jest źle :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Archiwum bloga

Jeden ze 50 najlepszych blogów urodowych

zBLOGowani.pl

Najchętniej czytane

Moja lista blogów

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

-417 4 LONG LASHESH 7 uniwersalnych prezentów A England AA AA WINGS of Colour Adidas Akademia Makijażu Alessandro International allepaznokcie Alterra Alverde Anastasia Beverly Hills ANNY ANTI-AGING Apis AQUIESSE ARBONNE Argan Oil ARKANA Aromaleight Aromatella Artdeco Artego Artistic Colour Revolution ASIAN BOX Astor Atelier Cologne Aussie AVA Laboratorium Avene Avon AWGM B Loves Plates Balea BALSAM DO CIAŁA Bandi Bare Minerals Barry M Bath and Body Works Batiste baza BAZY Bdellium Tools Beauty Forum BEAUTY LAST MINUTE BEAUTYBLENDER BECCA Bell Bell HypoAllergenic Ben Nye Benefit BEST OF... bezwodne marble BIELACTWO Bielenda BingoSpa Bio-Oil Bioderma Biolage Biolaven Bioliq Biolonica Bionigree BIOTHERM Biust Biżuteria BLACK FRIDAY BLOG BOX Blushe BŁYSZCZYKI Bomb Cosmetics Born Pretty Store. Botanicals Bourjois box Box by Drogerium BRONZER BRWI Bumble and bumble Bumble and bumble. Bundle Monster BURBERRY Butter London byly depil Calvin Klein Caolin Catrice Cattier CBL Celia CelluBlue cellulit Chanel China Glaze Chopard Ciało Ciate Cienie claire's Clarena CLARINS Clinique CND CO WARTO KUPIĆ... Coastal Scent Collection 2000 Color Blast Color Club Color OF THE YEAR 2019 Color OF THE YEAR 2020 Colors by Llarowe COLOUR ALIKE cosnature Cuccio CZAS TO PIENIĄDZ CZEGO PRAGNĄ KOBIETY Dance Legend Darling Diva Deborah Lippmann Decubal Delia DENKO depilacja Derma Color DERMACOL DERMASTIC Dermika Dermo Future Diamond Dior DKNY dłonie Douglas Dove doz.pl Dr Irena Eris Dr. Jart Dr. Wilsz Norel DRY MARBLE Dziecko Eccotools Eclair ECOSPA EDM Eko Elancyl Elf Emolium Eos Epil Touch Erborian Eris ESOTIQ Essence Essie Estee Lauder Eveline Everyday Minerals Evree evrēe® Eyeliner Faberlic Farmona FARSALI FAVE FEMININE CHUMMY Fennel Fenty FILMY Flormar Flos-Lek FOR LIFE&MADAGA FORMULA X Foxy Paws Garnier Giorgio Armani Givenchy Glam Brush GLAMGLOW Gliss Kur Golden Rose Gosh Green Pharmacy Guerlain Gusto Barcelona Harmonique Haul Hean Heart&Home Helena Rubinstein HERMES Himalaya HOLIKA HOLIKA HONEY THERAPY HOURGLASS Huda Beauty human+kind Iceberg Ikarov ILES DU VENT Illamasqua Illua ILNP Indigo Inebrya Inglot Ingrid Initiale Botanica INNE Insight iossi Isadora It's Skin Iwostin JAK PRZETRWAĆ JESIEŃ Jane Iredale Jantar Jesień Jessica Jo Malone Joanna JOHN FRIEDA Joppa Minerals Joy Box Juliette has a gun K-BEAUTY Kallos KANU KB SCHIMMER KEENWELL Kerastase KEVIN MURPHY KIKO Kinetics Kiss Me Silly KLAPP. Kleancolor Klorane Kobo Kodi Kokardi Kolastyna Konkursy korektor Korres KOSMETYCZNE NIEWYPAŁY KOSMETYCZNE SKARBY kosmetyki do mycia ciała Kosmetyki do opalania KOSMETYKI KOREAŃSKIE Kosmetyki mineralne Kredki do oczu. KREDKI DO UST krem do rąk krem do stóp krem na dzień krem na noc KREM POD OCZY Kringle Candle L'Oocittane L'Oreal L'OREAL PROFESSIONNEL L'Orient La Roche-Posay LAKIERY Lancome Lanolips Laura Conti Laura Mercier Lauress Le Petit Marseiliais Lemax Lilla Mai Lily Lolo Lioele Lirene LIU JO Llarowe LOKI Loton LOVELY Lucy Minerals Lumene Lumiere LUSH LUSH LACQUER Lyndyrella MAC Macadamia MAD Minerals Maestro MAGA Make Make Me Bio MAKE UP FOR EVER Make Up Revolution MAKIJAŻ MAKIJAŻE MALU WILZ MANIROUGE MANUFAKTURA LAWENDA MARC ANTHONY MARC JACOBS Mariza Mary Kay MASAKI MATSUSHIMA maseczki maski MATRIX Max Factor Maybelline MdU Melano MELLI CARE Meow Mia Secret Mood Ministerstwo Dobrego Mydła Misa Misslyn MIYO Models Own Mollon Monomola Morgan Taylor MoYou Moyra MUA MUD MASK MUF MUFE Murier Laboratories My Secret Nacomi Nagoya Nails Inc NAILSINC naklejki do paznokci Nars Naturalna pielegnacja Naturativ NCLA Nowości nspa NUDESTIX NUXE NYX OBAGI Oczy ODCHUDZANIE ODKRYCIA MIESIĄCA ODŻYWKA DO WŁOSÓW Oeparol OH!TOMI OILAN Olay Olejek Olejek pod prysznic Opi OPI INFINITE SHINE Organic Organique Orginal Source Orientana Oriflame Origins Orly p2 Paese Palety do makijażu Palmers Paloma PANTONE COLOR OF THE YEAR Pat&Rub PAYOT Paznokcie Peelingi Perfecta Perfumy Petal fresh PETER THOMAS ROTH Pędzle Pharmaceris Physican Formula pianki pod prysznic Pierre Rene Pilomax Planeta Organica PŁYN MICELARNY podkład PODOPHARM Pokrzepol Polish Me Silly Pollena-Ostrzeszów Polskie Świece POMADKA Poradnik-bezradnik dla mężczyzn POROZMAWIAJMY O URODZIE PORÓWNANIE KOLORÓW POST NIEKOSMETYCZNY Proderma PROMOCJE I ZNIŻKI Provoke pudełko Puder Puder' PUPA Purederm PURLES rabaty raw beauty Real Techniques Receptury Babuszki Agafii Red Blocker Regenerum Rene Furterer Revitalash Revlon Richevon Rimmel RITUALS ROSYJSKIE KOSMETYKI rozdania rozświetlacz Róże Ruby Wing SCARSILC Schopard Schwarzkopf Seboravit seche vite Secrets of Beauty Semilac Sensique Sephora serum SESJE ZDJĘCIOWE ShibyBox Shiseido Sigma Silcare SILK NATURALS SIMONE TRICHOLOGY SIMPLIC skin 79 Skincode SKINFOOD Sleek Smashbox Soap&Glory SOPHIN Soraya SPA PROFESSIONAL SPF Stara Mydlarnia stopy stylizacja włosów SUNEW SVR Sylveco Synchrovit SZAMPON Szminki świece TAGI The Balm The Body Shop The Face Shop The Secret Soap Store Tołpa Toni&Guy tonik Tony Molly Too Faced Top 10 TOP 5 - PIĘĆ PRODUKTÓW KTÓRE WARTO KUPIĆ TOP TEN ROKU TRIND TRZY KOLORY TRZY PO TRZY Tso Morori Tusz do rzęs Twarz ULUBIEŃCY ROKU Ulubione palety do makijażu Under 20 Urban Decay Usta USTA W ROLI GŁÓWNEJ VAMPSTAMP Van Cleef & Arples Versace VIANEK Vichy VICTORIA'S SECRET Vipera Vis Plantis VITA LIBERATA Walentynki WATERMARBLE Whats up Nails Wibo wit. C Włosy Wood Wick WSPÓŁPRACE WYNIKI KONKURSÓW WYPRZEDAŻ Yankee Candle Yonelle YOPE YSL Yves Rocher Yves Saint Laurent Zakupy ZAPOWIEDZI Zdobienia pazurkowe Zgaduj-zgadula Ziaja ZILA Zoeva Zoya ZRÓB TO SAM Żele pod prysznic